Connect with us
Wildkirchli, Szwajcaria, fot. archiwum własne

Artykuły

Wschodnia Szwajcaria i Liechtenstein

Wschodnia Szwajcaria i Liechtenstein

Zielone łąki, zachwycające panoramy i wrażenie, że wszystko ma swoje miejsce. Wschodnia Szwajcaria i malowniczy kanton Appenzell był celem naszej jesiennej podróży. Przy okazji odwiedziliśmy również Liechtenstein, który jest jednym z najmniejszych państw na świecie, ale zasługuje na uwagę.

Advertisement

Do wschodniej Szwajcarii najłatwiej dolecieć do Zurychu (lot z Warszawy realizuje m.in. LOT). Nasza podróż jednak rozpoczęła się we Wiedniu, gdzie z niewielką linią lotniczą Peoples Vienna Line dolecieliśmy do St. Gallen–Altenrhein, które znajduje się przy Jeziorze Bodeńskim. Lotnisko jest niewielkie, do najbliższego miasta, Rorschach, można podjechać autobusem albo przejść pieszo (zajmuje to około godziny). Plan 4-dniowej wycieczki był następujący: dotrzeć do Liechtensteinu, potem Appenzell i St. Gallen.

Liechtenstein: co zobaczyć

W Rorschach wybraliśmy pociąg, który za niecałą godzinę zawiózł nas do granicy z Liechtensteinem, miejscowości Buchs. Podróżowanie pociągiem w Szwajcarii jeżdżą jak w zegarku, ale nie należy do tanich, jadąc na kilka dni warto zakupić Swiss Travel Pass (informacje na stronie). Granicą Szwajcarii i Liechtensteinu jest rzeka Ren, z Buchs do Liechtensteinu dojedziesz podmiejskim autobusem albo dystans około 3 kilometrów pokonasz pieszo. W połowie mostu znajduje się tablica informująca o przekroczeniu granicy. Po Liechtensteinie można poruszać się komunikacją miejską, ale najlepiej wybrać się pieszo. Liechtenstein nie ma wielu hoteli, wielu mieszkańców prowadzi pensjonaty, warto też skorzystać z airbnb. Noclegi nie należą do tanich, w cenie w większości jest śniadanie. My wybraliśmy schronisko młodzieżowe w Schaan (Jugendherberge Schaan-Vaduz), oddalone od Vaduz ok. 2 km.

Liechtenstein, fot. archiwum własne
Liechtenstein, fot. archiwum własne

Vaduz, stolica zamieszkana przez 5 tysięcy mieszkańców przypomina raczej alpejskie miasteczko aniżeli stolicę państwa. Nad miastem góruje zamek, który po dziś dzień jest zamieszkany przez rodzinę książęcą. W 2019 roku księstwo będzie świętować 300-lecie. Podczas spaceru zajrzeliśmy do Muzeum Znaczków Pocztowych i Muzeum Kunstmuseum. Nad miastem góruje zamek, w którym mieszka rodzina książęca. Tylko podczas święta państwowego, Staatsfeiertag, które ma miejsce 15 sierpnia dla mieszkańców i turystów otwierane są ogrody zamku, gdzie odbywa się gościna.  Więcej o Liechtensteinie przeczytasz w artykule:

Zamek w Vaduz, Liechtenstein
Zamek w Vaduz, fot. István Asztalos Pixabay
Ratusz w Vaduz Liechtenstein
Ratusz w Vaduz, fot. Daniel Unsplash

Liechtenstein jest idealnym miejscem na turystykę. W zimie można jeździć na nartach i sankach, w lecie i jesienią chodzić po górach. Wschodnia granica to Alpy Ryteckie. Najpopularniejszy szlak to Szlak Panoramiczny Liechtensteinu (trasy piesze i rowerowe w Liechtensteinie). My wybraliśmy trasę, która prowadziła z Schaan przez Planken do chaty Gafadura Hütte LAV, która znajduje się wysokości 1428 m n.p.m. Stamtąd można wybrać się w kierunku szczytu Drei Schwestern, który leży na 2052 m n.p.m. Do chaty wytyczona jest również ścieżka rowerowa.

W kierunku Drei Schwestern, fot. archiwum własne
W kierunku Drei Schwestern, fot. archiwum własne
W kierunku Drei Schwestern, fot. archiwum własne
W kierunku Drei Schwestern, fot. archiwum własne
Chata Gafadura Hütte LAV, fot. archiwum własne
Chata Gafadura Hütte LAV, fot. archiwum własne

Podczas kilkugodzinnego przejścia zobaczysz malownicze pejzaże i tradycyjne alpejskie chaty.

W kierunku Drei Schwestern, fot. archiwum własne
W kierunku Drei Schwestern, fot. archiwum własne
W kierunku Drei Schwestern, fot. archiwum własne
W kierunku Drei Schwestern, fot. archiwum własne

Appenzellerland: Wildkirchli i Seealpsee

Po zejściu z Gafaruda udaliśmy się znowu do Buchs, gdzie pociągiem dojechaliśmy do Appenzell. Kanton jest miejscem, gdzie tradycja odgrywa dużą rolę, tradycyjne stroje nosi się na co dzień. Mieści się tu Muzeum Appenzell, które prezentuje historię z regionu i tradycje.

Appenzell, fot. archiwum własne
Appenzell, fot. archiwum własne

Następnego dnia pociągiem pojechaliśmy do Schwende, które miało być początkiem szlaku do Wildkirchli, leżącego w masywie Alpstein. Wildkirchli jest jaskinią, która była zamieszkiwana przed 40 tys. lat. Dotrzeć do niej można korzystając z kolejki do Ebenalp (start znajduje się w Wasserauen, w Ebenalp znajduje się również chata górska) lub też pieszo z Wasserauen lub jak szliśmy my, z Schwende. Ścieżka prowadzi malowniczymi pagórkami i pastwiskami, później przy górskiej ścianie. Nie należy do trudnych, widoki podczas drogi są gwarantowane. Prowadzi do schroniska górskiego Aescher. Malowniczy drewniany domek przyklejony do ściany robi duże wrażenie. Ścieżka prowadzi wyżej, gdzie znajduje się kapliczka, gdzie kilka razy w roku odbywają się msze, później prowadzi przez jaskinię do chaty górskiej Ebenalp. Stamtąd można dotrzeć do Säntis (która ma wysokość 2502 m n.p.m).

Szlak do Wildkirchli, fot. archiwum własne
Szlak do Wildkirchli, fot. archiwum własne
Szlak do Wildkirchli, fot. archiwum własne
Szlak do Wildkirchli, fot. archiwum własne
Wildkirchli, Szwajcaria, fot. archiwum własne
Wildkirchli, Szwajcaria, fot. archiwum własne
W drodze do chaty Ebenalp, fot. archiwum własne
W drodze do chaty Ebenalp, fot. archiwum własne
W drodze do chaty Ebenalp, fot. archiwum własne
W drodze do chaty Ebenalp, fot. archiwum własne

Jako drogę powrotną wybraliśmy szlak ze schroniska Aescher do jeziora Seealpsee. W okolicach znajduje się kilka chat i restauracji. Później drogą asfaltową do przystanku pociągowego w Wasserauen.

W drodze nad jezioro Seealpsee, fot. archiwum własne
W drodze nad jezioro Seealpsee, fot. archiwum własne
Jezioro Seealpsee, fot. archiwum własne
Jezioro Seealpsee, fot. archiwum własne

St. Gallen: opactwo benedyktynów

Z Wasserauen udaliśmy się do St. Gallen, zamieszkanego przez 80 tys. osób. Nowoczesne miasto kontrastuje z okolicznymi malowniczymi pagórkami. Nazwa miasta pochodzi od św. Galla, który w 612 roku założył tu pustelnię. Ta potem w 720 roku została przekształcona w ośrodek zakonny z opactwem benedyktynów. Barokowa kolegiata została wpisana na listę UNESCO, mieści się w niej biblioteka (Stiftsbibliothek), która zawiera 170 000 starych woluminów i manuskryptów. Wejście kosztuje 12 franków, ale ozdobne pomieszczenie oraz ilość okazałych zbiorów imponuje. Wrażenie robi również XVIII-wieczna barokowa katedra, Stiftskirche, przesycona dekoracjami. Starówka jest zaliczana do jednych z piękniejszych w Szwajcarii, fasady są bogato ozdobione różnymi ornamentami.

Katedra w St. Gallen, Szwajcaria
Katedra w St. Gallen, fot. KommBistumStGallen Pixabay

Jezioro Bodeńskie: na styku trzech państw

Ostatnim etapem podróży było jezioro Bodeńskie, które podzielone jest między Szwajcarię, Austrię i Niemcy. Jest rajem dla miłośników sportów wodnych i dobrej kuchni. Na jeziorze są trzy wyspy: Mainau, Reichenau i Lindau do których popłyniesz statkiem rejsowym albo podczas wycieczki zorganizowanej. Mieliśmy czas tylko na spacer wzdłuż brzegu, ale snuliśmy plany na kolejny wyjazd w te okolice, które uwzględniałyby odwiedzenie wysp i okolicznych miejscowości, po stronie szwajcarskiej, austriackiej oraz niemieckiej.

Jezioro Bodeńskie, fot. archiwum własne
Jezioro Bodeńskie, fot. archiwum własne

Specjalne znizki dla naszych czytelników

  • Wypożycz auto przez Flipo.pl. Kliknij, wybierz destynację, porównaj ceny, wybierz model samochodu i zarezerwuj. Auto odbierzesz po przylocie na lotnisku. Jesteśmy partnerem Rentalcars.com.
  • Dołącz do naszej grupy VIP podróżników - kliknij na zielony przycisk CHCĘ motrzymasz #flipohity notyfikacje na najlepsze oferty:

  • Nasz ulubieniec - podróżniczy newsletter, który odbierają tysiące podróżników:
Click to comment
//
To Top